Kolejne pięć strzelonych goli na koncie Czarnych Szczecin i tym razem ani jednego straconego. Wygrana 5:0 z Wichrem Reptowo to pierwsza przy Hożej po ponownym otwarciu boiska. Po nim jesteśmy wiceliderem w kontakcie z liderem.

Dużo argumentów przemawiało za zwycięstwem Czarnych w niedzielne, późne popołudnie. Podejmowali oni drużynę z dołu tabeli, mając za sobą serię pięciu meczów bez porażki i w niej czterech zwycięstw. Do tego, w rundzie jesiennej, Czarni wygrali w Reptowie 4:2 i generalnie są niepokonani w A klasie w historii spotkań z Wichrem.

Na pozytywny efekt ataków Czarnych nie trzeba było długo czekać. W 3. minucie zrobiło się 1:0. Po katastrofalnym wykopnięciu piłki Wicher ratował się ostrym wślizgiem na Karolu Lubińskim blisko pola karnego. Czarni długo przymierzali się do wykonania rzutu wolnego, aż Serhii Blyzniuk zrobił to skutecznie. Perfekcyjnie uderzył, a piłka odbiła się od słupka przed wylądowaniem w sieci. Oleksandr Podvitelskyi nawet nie pozorował interwencji.

Przed przerwą, konkretnie w 32. minucie, padł gol na 2:0. Akcja bramkowa została rozegrana przez Michała Zaroślińskiego i Karola Lubińskiego, a uderzenie Denysa Volontyretsa było w sytuacji sam na sam z bramkarzem. Dynamicznie wbiegł w pole karne i nie zastanawiał się długo nad wykończeniem. Sytuacja robiła się coraz lepsza, można było kontrolować przebieg spotkania.

Gol na 3:0 w 59. minucie to dzieło tradycyjnie skutecznego po wejściu na boisko z ławki rezerwowych Vitaliia Vitkovskyia. Tym razem wystarczyły mu trzy minuty na zdobycie bramki. Przymierzył po ziemi w kierunku dalszego narożnika po drugiej asyście w meczu Karola Lubińskiego.

Dzieło zniszczenia coraz bardziej bezradnego i zniechęconego rywala zostało dopełnione w ostatnich 10 minutach podstawowego czasu. W 83. minucie Igor Paradowski sam zgubił i odzyskał piłkę w polu karnym Wichra, po czym obrócił się z nią i wpakował w narożnik bramki. Na dokładkę, w 84. minucie Sebastian Gellera wykorzystał strącone jeszcze po drodze dośrodkowanie Andrija Batenchuka.

Punktowanie gości ułatwiły straty w jego składzie. Do przerwy jeden zawodnik zszedł z powodu kontuzji, a po zmianie stron Wicher został w dziesięciu po czerwonej kartce.

Po kolejnej kanonadzie i zwycięstwie Czarni wskoczyli na drugie miejsce w tabeli przed Odrzankę Radziszewo. Do lidera Vielgovii Szczecin tracą dwa punkty, także sytuacja w A klasie jest interesująca. W tym tygodniu, w niedzielę, starcie ze Zniczem Niedźwiedź.

Czarni Szczecin - Wicher Reptowo 5:0 (2:0)
Gole dla Czarnych:
Blyzniuk (3), Volontyrets (32), Vitkovskyi (59), Paradowski (83), Gellera (84)
Czarni: Szczerbik - Anele, Lubiński (76' Gellera), Zheleznov (56' Vitkovskyi), Wiśniewski, Zarośliński, Ochrymiuk, Batenchuk, Volontyrets (60' Haussmann), Blyzniuk, Tselovalnikov (70' Paradowski)

CZARNI STRZELAJĄ AŻ MIŁO

04 maja 2026

Oficjalna strona Czarnych Szczecin

GWIAZDKA CERTYFIKACJI PZPN:

PRZYJACIELE CZARNYCH:

PARTNERZY TECHNICZNI CZARNYCH:

PARTNERZY STRATEGICZNI CZARNYCH:

PARTNER GŁÓWNY CZARNYCH:

Wszystkie prawa zastrzeżone 
© Czarni Szczecin 2023