Wszystkie prawa zastrzeżone 
© Czarni Szczecin 2020

PARTNER GŁÓWNY CZARNYCH:

PARTNERZY I PRZYJACIELE CZARNYCH:

Oficjalna strona Czarnych Szczecin

07 czerwca 2021

Dwa różne oblicza Czarnych szczecin

Dobra druga połowa nie wystarczyła do zdobycia punktów w konfrontacji ze Zrywem Kołbaskowo.

O pierwszej połowie meczu ze Zrywem zawodnicy Czarnych chcieliby pewnie szybko zapomnieć. Podopieczni trenera Cicio pierwsze 45 minut zagrali poniżej oczekiwań, nie stwarzając sobie wielu sytuacji do zmiany wyniku. Z drugiej strony zespół Zrywu już w 4 minucie meczu wyszedł na prowadzenie po akcji, która zaczęła się świetnym przerzutem za linię obrony, później akcją indywidualną skrzydłowego, wyłożeniem piłki na 16 metr oraz uderzeniem w dalszy róg bramki. Zawodnicy Zrywu byli w pierwszej połowie lepiej dysponowani, co przypieczętowali w 34 minucie, kiedy to po wrzucie piłki z autu zawodnik ze środka pola posłał piłkę z 30 metrów bezpośrednim uderzeniem z powietrza wprost za plecy bramkarza. 

Druga połowa zaczęła się dominacją zawodników Czarnych Szczecin, którzy po przerwie wyszli na boisko bardzo zmotywowani. Kilka oskrzydlających akcji na początku drugiej połowy meczu napawały optymizmem, jednak nie znalazły drogi do siatki bramkarza przyjezdnych. Po początkowym czasie dominacji Czarnych, bramkę na 3:0 zdobyli zawodnicy Zrywu, którzy po rzucie wolnym wykorzystali błędne ustawienie linii obrony gospodarzy i w 58 minucie skierowali piłkę do siatki z najbliższej odległości. Wynik jednak długo się nie utrzymał, ponieważ już 6 minut później po wrzuceniu piłki w pole karne piłkę głową do siatki Zrywu skierował Karol Lubiński. Od momentu zdobycia bramki Czarni przejęli całkowitą kontrolę nad boiskiem. Pomimo wielu akcji oraz kilkukrotnych uderzeń na bramkę dopiero w 83 minucie Czarni zdobyli bramkę kontaktową za sprawą Roberta Nieżurawskiego, który od połowy boiska biegł sam na sam z bramkarzem, minął go i skierował piłkę w środek bramki. Na boisku zrobiło się gorąco, gospodarze wyczuli szansę punktową w tym meczu. W 91 minucie meczu, czyli w czasie doliczonym, zawodnicy Czarnych Szczecin zdobyli bramkę na 3:3, jednak sędzia bocznym, ku zaskoczeniu wszystkich, podniósł chorągiewkę, sugerując tym samym pozycję spaloną.  Pomimo poruszenia w zespole Czarnych mecz trwał dalej, a akcja w trybie natychmiastowym przeniosła się w drugie pole karne, gdzie sędzia po faulu podyktował rzut karny. Wiele kontrowersji boiskowych spowodowały niepotrzebną wymianę zdań pomiędzy dwoma zespołami, jednak sędzia załagodził całą sytuację. Mecz zakończył się w 94 minucie, kiedy to przyjezdni wykorzystali rzut karny i ustalili wynik. 

 

Czarni Szczecin - Zryw Kołbaskowo 2:4 (0:2)

Lubiński 64'

Nieżurawski 83'

Czarni: Ożarowski - Kaczmarek Krzysztof (73' Kozłowski), Warszewski, Malinowski (K), Sosnowski - Kaczmarek Maciej, Kubiak, Budzyński (88' Pepryk), Wiśniewski (88' Skrętowski), Nieżurawski - Lubiński