Wszystkie prawa zastrzeżone 
© Czarni Szczecin 2020

PARTNER GŁÓWNY CZARNYCH:

PARTNERZY I PRZYJACIELE CZARNYCH:

Oficjalna strona Czarnych Szczecin

28 września 2020

Lider pokazał klasę

Porażką 1:3 (0:1) zakończyła się wyjazdowa potyczka z liderem grupy 4. A-klasy, zespołem Ehrle Espadon Dobra. Czarni pomimo dobrej gry musieli uznać wyższość faworyta do awansu.

Spotkanie rozpoczęło się od szturmowych ataków gospodarzy. W pierwszych minutach nasi zawodnicy nie byli w stanie dobrze wejść w mecz czego efektem było zepchnięcie do defensywy i szybko stracona bramka na 0:1. Obraz zawodów uległ wyraźniej zmianie po wznowieniu gry, kiedy to Czarni zaczęli rozkręcać się z każdą minutą doprowadzając jeszcze w pierwszej połowie do wyraźnej przewagi na boisku. Jednak strzały Zaroślińskiego, Ziółkowskiego, Rosińskiego czy Macieja Kaczmarka nie potrafiły znaleźć drogi do bramki. Tylko w pierwszej odsłonie Czarni oddali osiem strzałów w kierunku bramki Ehrle.

Druga odsłona rozpoczęła się tak, jak zakończyła pierwsza: od obfitych opadów deszczu i atakuów dobrze dysponowanych tego dnia szczecinian. Falowe ataki i bardzo stanowcza gra w środku pola nie przyniosła wyrównania, za to swój dorobek strzelecki poprawili gospodarze. Po szybkim kontrataku w 55. minucie, napastnik Ehrle minął Kuligowskiego i skierował piłkę do pustej bramki. Strata drugiej bramki podcięła trochę skrzydła gościom, przez co ich przewaga nieznacznie stopniała. Kolejne próby zdobycia kontaktowej bramki podejmowali wprowadzani na boisko zawodnicy rezerwowi, ale to zespół z dobrej zdobył kolejną bramką, po... kolejnym kontrataku. 

Czarni odpowiedzieli golem Tomasza Pepryka w 88. minucie, ustalając wynik spotkania na 1:3. Zespół ze Szczecina pomimo solidnej i ambitnej gry, musiał uznać wyższość faworytów, którzy pewnie zmierzają po awans do Okręgówki. Ehrle grało swoją piłkę od początku do końca spotkania, pomimo, że długimi fragmentami oddawało inicjatywę Czarnym. Jednak ich rozegranie od własnej bramki po pole karne przeciwnika stało na najwyższym poziomie - gołym okiem widać było jakość i doświadczenie "Kondraciuków", a wynik tylko to potwierdził.

Czarni: Kuligowski - Malinowski, Sosnowski, Sierakowski, Warszewski - Ziółkowski (80' Klimko), Kaczmarek Maciej, Rosiński (74' Wiśniewski), Pilecki (58' Pepryk), Zarośliński (74' Modliński) - Kaczmarek Krzysztof (71' Janowczyk).