Wszystkie prawa zastrzeżone 
© Czarni Szczecin 2020

PARTNER GŁÓWNY CZARNYCH:

PARTNERZY I PRZYJACIELE CZARNYCH:

Oficjalna strona Czarnych Szczecin

10 stycznia 2021

Najlepsze dopiero przed nami!

- W centrum naszej pracy znajduje się mały człowiek, który trenuje pod naszymi skrzydłami i wszyscy musimy o tym pamiętać - mówi Jakub Cicio*, prezes Czarnych w rozmowie nt. fuzji z Akademią Mistrzów Futbolu.

Informacja o fuzji zaskoczyła w minionym tygodniu setki osób związanych z Czarnymi Szczecin oraz Akademią Mistrzów Futbolu. O połączeniu Klubów oraz ich przyszłości rozmawiamy z prezesem oraz trenerem pierwszego zespołu Czarnych, Jakubem Cicio.

Redakcja: Kiedy po raz pierwszy pojawił się temat fuzji?
Jakub Cicio: 1,5 roku temu, przy renowacji murawy boiska przy ul. Hożej, musieliśmy pierwszy raz zacieśnić współpracę. Inwestycja w boisko kosztowała Czarnych oraz AMF łącznie ponad 60 tysięcy złotych. Wówczas pojawił się temat łączenia klubów, ale priorytetem był remont boiska. Temat wrócił jesienią minionego roku i w grudniu 2020, zmienił się Zarząd AMF-u oraz nazwa.

Czy możemy powiedzieć, że jest to już jeden Klub?
Od strony formalnej to nadal są oddzielne Kluby, a proces pełnej fuzji może zająć nawet kilka lat. Akademia Mistrzów Futbolu do swojej nazwy przyjęła dodatkowy człon „Czarni” i teraz pełna nazwa to AMF Czarni Szczecin. Ważne zmiany zaszły też w Zarządzie AMF-u, którego prezesem została moja żona, Katarzyna Cicio, natomiast ja, jako dyrektor Klubu, będę odpowiadał za jego bieżącą działalność oraz proces integracji z Czarnymi.

Jaki wpływ na dzieci trenujące w obu Klubach i ich rodziców mogą mieć takie zmiany?  
Główna zmiana to to, że będziemy musieli się trochę poznać, zresztą to już się dzieje, bo w minionym tygodniu poprowadziłem jako kierownik wypoczynku półkolonię dla dzieci z AMF-u, więc moja twarz dla części z nich jest już znajoma. Jutro zaczynamy półkolonię dla Czarnych i tam jednym z wychowawców będzie trener Tomek Maier z AMF. Będziemy też częściej widywać się na sparingach, bo od Orlika Starszego po Skrzaty, mamy pokrywające się roczniki i chcemy to wykorzystać, aby dzieci częściej spotykały się na boisku. 

Możemy spodziewać się łączenia roczników?
Nie. I tutaj mam ważną informację dla wszystkich rodziców: cała struktura szkolenia w obydwu podmiotach pozostaje bez zmian: te same grupy, ci sami trenerzy, te same terminy i miejsce treningów. Także trener Łukasz Michalski pozostanie Dyrektorem Sportowym odpowiedzialnym za grupy AMF-u. To ważne, aby nie zachwiać procesu szkolenia i nie robić zamieszania. Musimy pamiętać że w centrum naszej pracy znajduje się mały człowiek, który trenuje pod naszymi skrzydłami. Jeśli pozostanie on naszym priorytetem, to owoce naszej pracy będą dobre! Dlatego nie będzie tu żadnej rewolucji a ewolucja.

Dla większości rodziców z AMF-u jest Trener osobą anonimową, czy jest coś, co powinniśmy im przekazać?
Myślę, że to dobry moment, aby potwierdzić że jestem tutaj do Waszej dyspozycji. Taka zmiana może nieść za sobą wątpliwości i pytania, dlatego jeśli się one pojawią, to nie krępujcie się ich zadać! Numer telefonu dostępny na profilu AMF na Facebooku, jest przekierowany do mnie. Niebawem spotkamy się także przy okazji zebrań z rodzicami. 

Jakie wyzwania stoją dziś przed Klubem?
Po pierwsze chcemy wzmocnić dwa najstarsze roczniki z AMF-u, dlatego skupimy się na pozyskaniu dodatkowych graczy i poszerzymy kadry z roczników 2006 oraz 2008, ale nie tylko. Jeszcze w styczniu ruszymy z naborem uzupełniającym, aby do rundy wiosennej przystąpić z większym zapleczem zawodników i zawodniczek. Po drugie: Będziemy chcieli skupić się na rozwoju trenerów, ich szkoleniu i wymianie doświadczeń oraz informacji. Aktualnie w kadrze trenerskiej jest 14 osób. Sześć z nich jest zapisana na kursy trenerskie, które jako Klub będziemy dofinansowywać. Ponadto będziemy organizowali przynajmniej 5-6 szkoleń rocznie, dedykowanych naszemu sztabowi szkoleniowemu. Planujemy także budowę wspólnej bazy materiałów szkoleniowo-treningowych, aby każdy mógł czerpać ze wspólnych zbiorów. 
Po trzecie: w żeńskiej odnodze Klubu, chcemy wydzielić trzecią kategorię wiekową, tak, by dziewczęta trenowały w trzech grupach: 2011/10, 2012/13 oraz 2014/15/16. 
Ponadto musimy wymienić część sprzętu sportowego na nowy, aby dać trenerom optymalne narzędzia do pracy szkoleniowej. Zresztą udało się już doposażyć grupy trenera Mateusza Denysa w świeżą partię sprzętu. 

Co AMF może dać Czarnym?
Ja jako prezes Czarnych, traktuję AMF jak naszego starszego brata. Szkolenie prowadzone jest tutaj już ósmy rok, podczas gdy Akademia Czarnych działa niecałe trzy lata. Pracują tu doświadczeni i cenieni w Szczecinie trenerzy. Są też starsze dzieci, bo najstarszy rocznik to 2006, a więc przy odpowiednim przejściu przez wiek juniora, możemy niebawem być świadkami pierwszych debiutów w seniorskim zespole. Jestem przekonany, że nastąpi to najpóźniej w 2023 roku. Zresztą poprzedni prezes AMF-u, Wojtek Matyka wykonał tutaj kawał dobrej roboty i jedną z pierwszych decyzji nowego zarządu, będzie uhonorowanie go. Osobiście żałuję, że nie kontynuuje on swojej kariery trenerskiej!

Co Czarni mogą dać AMF-owi?   
Skoro AMF był starszym bratem, to Akademia Czarnych jest młodszym, ale my także mamy swoje atuty i sukcesy. Na pewno przewagą jest solidny zespół seniorów, czyli miejsce docelowe dla zawodników szkolonych w Akademii. Oczywiście poziom A-klasy, to nie jest jeszcze nic szczególnego i najlepsi wychowankowie prędzej czy później trafią wyżej, ale samo istnienie dorosłej drużyny stawia kropkę nad „i” w procesie szkolenia. Drugą kwestią jest nawiązanie do tradycji Czarnych Szczecin - klubu, założonego blisko siedemdziesiąt lat temu, który do 1989 roku swoje mecze rozgrywał w Szczecinie przy ul. Chopina. Dziś staramy się pielęgnować tą tradycję: w Akademi Czarnych trenuje troje wnucząt byłego zawodnika Czarnych, a w drugim sezonie, gdy drużyna seniorów była beniaminkiem, swoją radą wspierał nas  były zawodnik i trener - Eugeniusz Różański. Trzecim ważnym atrybutem naszego Klubu, jest działalność społeczna na rzecz innych. Od trzech lat zgłaszamy projekty do Budżetu Obywatelskiego, które rozwijają obiekty sportowe na Hożej. Ponadto organizujemy coroczny Festyn Charytatywny, na którym gościmy i bawimy wielu mieszkańców w każdym wieku. Za ostatni z nich zostaliśmy wybrani laureatem konkursu „Pozarządowy Szczecin” oraz nagrodzeni przez Miasto Szczecin statuetką Uskrzydlamy 2020. Przemawia za nami też pasja, którą żywimy do piłki. Czarni nie są jednym z wielu naszych zajęć, ale głównym i całe serce wkładamy w rozwój Klubu.  

Jakie Klub ma plany długofalowe?
Na przestrzeni kilku lat, chcemy rozwinąć szkolenie w taki sposób, aby odbywało się ono na wszystkich szczeblach od czterolatków do etapu seniorskiej piłki nożnej. 
Chcemy też w dłuższej perspektywie czasowej ujednolicić obie odnogi Klubu i je scalić. Sportowo chcemy wprowadzić zespół seniorów do wyższej ligi, a zespoły młodzieżowe umocnić w czołówce naszego województwa. To plany ambitne, ale też absolutnie będące w naszym zasięgu. Mamy dobrych trenerów, mamy czas, mamy chęci, mamy plan i dużo serca. Najlepsze dopiero przed nami! 

 

*Jakub Cicio - jest prezesem zarządu SKS Czarni Szczecin oraz trenerem pierwszej drużyny. Od 1995 roku pracuje z dziećmi i młodzieżą. Jest byłym instruktorem Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej w stopniu podharcmistrza. Od 1998 organizuje obozy i kolonie dla dzieci i młodzieży. Posiada licencję trenerską UEFA A. Z zespołem Czarnych zanotował dwa awanse z rzędu. Jest założycielem Akademii Czarnych Szczecin. Od grudnia 2020 pełni funkcję dyrektora Uczniowskiego Klubu Sportowego AMF Czarni Szczecin.