Wszystkie prawa zastrzeżone 
© Czarni Szczecin 2022

PARTNER GŁÓWNY CZARNYCH:

PARTNERZY I PRZYJACIELE CZARNYCH:

Oficjalna strona Czarnych Szczecin

07 maja 2022

Pewne zwycięstwo nad Wichrem

W sobotnie popołudnie Czarni Szczecin mierzyli się z Wichrem Reptowo i wygrali mecz 4:1. Strzelcami bramek zostali Kaczmarek, Hołdowski, Sakhvon i Sosnowski.

Powoli zaczyna być odczuwana w powietrzu atmosfera końcówki sezonu, jedne zespoły walczą o awans, drugie robią wszystko, żeby się utrzymać. I właśnie zespół z tej drugiej kategorii przyjmowali Czarni Szczecin na swoim obiekcie przy Hożej 6. Wicher Reptowo przed meczem miał pięć punktów przewagi nad strefą spadkową, ale oba zespoły, które się w niej znajdują, w tej kolejce grały mecz bezpośredni, więc Wicher miał świadomość, że w przypadku porażki w potyczce z Czarnymi i wygranej Aquili Szczecin nad Promieniem Mosty (co koniec końców miało miejsce) ta przewaga stopnieje tylko do dwóch punktów. Oznaczało to tylko jedno, że będzie czekał nas mecz walki, w takich sytuacjach często plany taktyczne schodzą na drugi plan, a trzy punkty zgarnia ten zespół, który włoży w spotkanie więcej serca.

Pozycja w tabeli, wynik poprzedniego meczu, sytuacja kadrowa, atut własnego boiska - wszystko przemawiało za Czarnymi. Jednak w pierwszych minutach to Wicher był groźniejszym zespołem, co prawda, to gospodarze prowadzili grę, ale przyjezdni cierpliwie zamykali dostęp do swojej bramki i wyprowadzali niebezpieczne kontry. Jedna z nich prawie skończyła się czerwoną kartką dla środkowego pomocnika Czarnych, Wiśniewskiego, który zatrzymał jedną z takich kontr faulem taktycznym, na szczęście przytomnie tylko spowolnił wychodzącego sam na sam napastnika Wichra, dzięki czemu nie spowodował jego upadku, ale też pozwolił bramkarzowi Ożarowskiemu zdążyć przed rywalem.

Z każdą minutą Wicher nabierał pewności w grze i wiary w korzystny wynik, ale gospodarze nie zamierzali tylko się przyglądać. Jeżeli defensywa rywali szczelnie się broni, to trzeba postraszyć ją strzałami z dystansu. Doskonale zdawał sobie z tego sprawę Lubiński, który kilkukrotnie próbował w ten sposób pokonać bramkarza rywali, za każdym razem jednak nieskutecznie. Wyśmienitą okazję miał Śliwka, ale minimalnie uderzył nad bramką. Gospodarze prowadzili grę, atakowali, goście odgryzali się kontratakami, ale na bramki musieliśmy czekać do drugiej części pierwszej połowy. Wybitą piłkę przecina Malinowski, podając ją głową do Hołdowskiego, który natychmiastowo zgrywa futbolówkę do środka pola, Śliwka odgrywa ją do obiegającego Malinowskiego, ten dośrodkowaniem znajduje wchodzącego Macieja Kaczmarka, który głową kończy sprawny kontratak. Od odbioru Malinowskiego, do strzału Kaczmarka minęło zaledwie dziesięć sekund. Gdy wydawało się, że najtrudniejsze zadanie wykonane i teraz Czarni będą mieli z górki, to goście tuż przed przerwą trafili bramkę na remis i to oni w lepszych nastrojach schodzili do szatni.

Po przerwie cel Czarnych był jeden. Zamknąć mecz i marzenia przyjezdnych o korzystnym rezultacie jak najszybciej. Już pięć minut po rozpoczynającym drugą połowę gwizdku sędziego, gospodarze wychodzą na prowadzenie. Świetnie z piłką z własnej połowy wychodzi Wiśniewski, podaje do Śliwki, ten odgrywa z powrotem do popularnego Wiśni, który fantastycznym prostopadłym podaniem znajduje Hołdowskiego, a ten nie ma oporów żeby wykorzystać kardynalny błąd defensywy Wichra, która myśląc, że jest spalony, stanęła w bezruchu.

Z każdą minutą było widać zmęczenie po zawodnikach gości, którzy na Hożą przyjechali bez zmienników. Za to świeże siły z ławki pojawiły się w zespole Czarnych. Suwalskiego zmienił Dammeyer, Śliwkę Sakhvon, a Dorocha Dziechciarz. Nie tylko siły uchodziły z zawodników zespołu Wichra, ale też wiara w zwiększenie dystansu od strefy spadkowej była coraz mniejsza. Na dziesięć minut przed końcem meczu, Ożarowski posyła długą piłkę do napastników, pojedynek główkowy wygrywa Sakhvon, zgrywa piłkę do Lubińskiego, który wystawia mu ją za obronę, a wracający do składu Sakhvon nie daje szans bramkarzowi gości. Kilka minut później wynik meczu ustala Sosnowski, po dośrodkowaniu Dziechciarza. Pewne zwycięstwo Czarnych Szczecin, które pozwala umocnić pozycję w środku tabeli.

Bramki:
K.Kaczmarek (as. Malinowski)
Hołodowski (as. Wiśniewski)
Sakhvon (as. Lubiński)
Sosnowski (as. Dziechciarz)

Skład Czarnych:
Ożarowski - Budzyński, Sosnowski, Malinowski (k) Maciej Kaczmarek - Wiśniewski, Doroch
(Dziechciarz), Suwalski (Dammeyer), Hołodowski - Śliwka (Sakhvon), Lubiński