Wszystkie prawa zastrzeżone 
© Czarni Szczecin 2020

PARTNER GŁÓWNY CZARNYCH:

PARTNERZY I PRZYJACIELE CZARNYCH:

Oficjalna strona Czarnych Szczecin

09 września 2020

Po raz trzeci zagramy charytatywnie. Tym razem dla niewidomego Bartka!

Jak co roku, Czarni po wakacjach organizują Charytatywny Festyn Rodzinny. Poznajcie historię, jak to się stało, że tym razem będziemy zbierać środki na leczenie, rehabilitację oraz przystosowanie do życia w nowych, szczególnie trudnych warunkach Bartka. Na uczestników tegorocznego Festynu, czeka rekordowa w historii Czarnych moc atrakcji, a wszystko po to, żeby zebrać rekordowo dużą sumę pieniędzy dla siedmioletniego Bartka. 

Rok oraz dwa lata temu zbieraliśmy środki na leczenie niepełnosprawnej Hanki Firanki. Pierwszy Festyn pozwolił nam zebrać blisko 4,2 tysiąca złotych, i choć kwota nie porażała, wszyscy byliśmy szczęśliwi, że możemy przekazać te pieniądze rodzicom Hanki. Rok później, doświadczenie oraz zaangażowanie rodziców z naszej Akademii, pozwoliło rozbudować imprezę o sporą ilość atrakcji, a wynik przekroczył nasze oczekiwania - zebraliśmy blisko 18 tysięcy złotych. Niestety, trzeciego Festynu dla Hani nie udało się już zorganizować, bo Hanka Firanka zakończyła swoją ziemską podróż. Już wtedy wiedzieliśmy, że taki Festyn będziemy organizować co roku. Nie wiedzieliśmy tylko dla kogo.

Latem tego roku, po jednym z treningów naszej Akademii, Pani Agnieszka, pracująca popołudniami na obiektach sportowych przy ulicy Hożej, opowiadała o tym, jak mały Bartuś stracił wzrok. Jak pytał się jej, czy daleko musi jeszcze iść żeby skręcić i trafić do celu. Tata Bartka, pracujący w Szkole na Hożej, pomagał nam w zeszłym roku przy podlewaniu boiska. Jest portierem i pracuje często na nocki, dlatego zwróciliśmy się do niego z prośbą, aby podczas nocnych dyżurów przestawiał i uruchamiał ponownie wózek do podlewania boiska. Było to o tyle ważne, że wraz z naszymi Partnerami, zainwestowaliśmy ponad 45 tysięcy złotych na doprowadzenie wody do boiska, instalację przyłącza wody gospodarczej, zakup wózka nawadniającego oraz renowację płyty boiska. To były dla nas kosmiczne sumy, ale udało się je zgromadzić i wspólnymi siłami doprowadzić do remontu boiska, na którym mają lekcje WF-u uczniowie ZCEMiP, trenują dwie Akademie Piłkarskie, dorosły zespół Czarnych Szczecin, oraz wiele indywidualnych osób zarówno dzieci jak i dorośli. Tata Bartka oraz jego zmiennik, na swoich nocnych dyżurach, o ustalonych porach przychodzili i przestawiali wózek, który podlewał odremontowaną murawę, co było niezbędnym warunkiem, aby ogromne, wydane na regeneracje murawy pieniądze, nie poszły w tzw. piach. Chcieliśmy wynagrodzić im ich pomoc, ale obaj - każdy z osobna - odmówili przyjęcia jakiejkolwiek gratyfikacji.  Widzieli ogrom naszej pracy i chcieli nam pomóc. Nie mieliśmy wówczas pojęcia, że za jakiś czas, syn jednego z nich, będzie potrzebował naszej pomocy.

Bartek to młodszy z braci. Zawsze uśmiechnięty, z zacięciem do sportu i ruchu. Był marzec 2020 roku kiedy z powodu wirusa zamknięto szkoły. Dużo czasu wolnego, więc Tata zabiera Bartka na działkę. Strzelają z łuku. Gdy strzała spada Bartkowi na ziemię on jej nie widzi. Za chwilę nie widzi taty, który stoi przy krzakach i go woła. "Tato, ale ja Ciebie nie widzę" woła przestraszony...  

Po powrocie do domu, Bartek wychodzi że starszym bratem na dwór. Po chwili wracają. Bartek zapłakany, starszy brat przerażony. Nie widział brata z 10 metrów, nie zauważył krawężników. Podczas badania u okulisty, została wykryta opuchnięta i przekrwiona tarcza nerwów wzroku, obraz tarczy zastoinowej. Rodzice rozpoczynają wędrówki od lekarza do lekarza, aż w końcu słyszą diagnozę: guz mózgu około 7 cm, który oplata nerwy wzroku. Potrzebna jest szybka operacja. Po niej przychodzi kolejna, bo nie wszystko działało jak należy. Efektem jest utrata wzroku, niedoczynność przysadki mózgowej i moczówka prosta. To główne powikłania po guzie mózgu u Bartka.

Podczas pobytu w szpitalu, pomimo tak ciężkich operacji, ponownej nauki chodzenia i utraty wzroku, z Bartusia buzi nie schodził uśmiech. Jest żywym, mądrym, wiecznie uśmiechniętym i niesamowicie rozgadanym siedmiolatkiem. Codziennie stawia czoła światu, pomimo przeciwności losu. Z uśmiechem chodzi na rehabilitację, walczy o wzrok i uczy się pisma Braille. 1. września rozpoczął naukę w szkole wraz z kolegami z zerówki. Uczy się, po to, by umieć sobie radzić z przeciwieństwami i barierami, na które niejednokrotnie napotka w życiu.

Rodzice Bartka, codziennie zauważają zmiany. Pomimo, że Bartuś jest medycznie niewidomy, w jego oczach następują zmiany. Zaczyna zauważać drobne rzeczy... wzory na spodniach mamy, pojedyncze litery, piłkę w którą kopie niczym zawodowy piłkarz, drzewa, mijane słupy. Codziennie dostrzega coś nowego. Lekarze mówią "trzeba czekać, mózg regeneruje się bardzo powoli". Czasem Bartuś zadaje rodzicom pytania o swoją chorobę. Jakiś czas temu, zażył ojca pytaniem: "Tato, a kiedy ja będę znowu widział?"

Wyobraźcie sobie, że dzięki aktywnej rehabilitacji m.in. wzroku, mózg Bartka wytworzy nowe komórki i połączenia nerwowe. Że te wzorki na spodniach mamy będą stawać się coraz bardziej wyraźne, aż w końcu on sam zacznie znowu widzieć. Może będzie nosił okulary, ale będzie widział... Głęboko w to wierzymy!

Ta historia stała się dla nas ogromną inspiracją. Że oto spotkaliśmy na swojej drodze małego chłopca, który stracił wzrok. Chłopca poruszającego się za pomocą białej laski, której zaokrągloną końcówkę nazywa dla oswojenia swojego inwalidztwa, chomikiem wyprowadzanym na smyczy.   Ktoś z Was mógłby zapytać - dlaczego akurat on? Przecież jest wiele innych dzieci z nowotworami albo jeszcze innymi chorobami. Dlatego, że wierzymy. Wierzymy i czujemy, że nasze wsparcie może przywrócić mu wzrok. Może sprawić, że znowu zobaczy swojego starszego brata, mamę i tatę. Bardzo chcemy mu pomóc i do tej pomocy serdecznie Was zapraszamy!

Będziemy pomagać Bartkowi, zbierając dla niego pieniądze podczas ogromnej ilości atrakcji dla osób w każdym wieku: od raczkujących maleństw po najstarszych. Szczegółowy harmonogram opublikujemy na kilka dni przed Festynem, ale już teraz możecie:

Zapoznać się z atrakcjami i zadeklarować udział w tym wydarzeniu na Facebook'u

Wesprzeć zbiórkę środków dla Bartka Chmielewskiego na portalu zrzutka.pl zatytułowaną By świat nabrał ostrości