Czarni Szczecin pokonali dotąd niewygodnego przeciwnika. Konfrontacja z Vielgovią Szczecin zakończyła się wynikiem 3:1 po dwóch golach w drugiej połowie Vladyslava Tselovalnikova.

Na to wyjazdowe spotkanie Czarni wybrali się na Prawobrzeże Szczecina, a boisko przy Pawiej, choć znane już z przeszłości, odświeżyli sobie w głowach dzień przed spotkaniem, na przedmeczowym treningu.

Graliśmy o komplet punktów po dwóch kolejkach, w których zdobyliśmy tylko "oczko". Na wyjeździe ze Zniczem Niedźwiedź było 0:0, a niespełna tydzień wcześniej przy Hożej było 2:3 w meczu z Grotem Gardno. Stąd duży apetyt na odniesienia zwycięstwa, zwłaszcza że było potrzebne do umocnienia się w czołówce A klasy.

Pierwsza bramka była całkiem efektowna, a padła w 27. minucie. Akcja rozpoczęła się od straty Vielgovii 40 metrów od jej bramki, a piłkę przejął Andrii Batenchuk. Przeszła ona jeszcze przez lewe skrzydło aż trafiła do Przemysława Ceglarza. Ładne uderzenie bez przyjęcia sprawiło, że futbolówka przeleciała ponad bramkarzem Danielem Morawskim, a pod poprzeczkę.

Vielgovia dogoniła przed przerwą, a jej gol był klasycznym trafieniem do szatni. Strzelił nie byle kto, ponieważ Ronaldo. Ronaldo Mario Ternera Maranon. Piłka trafiła do niego po przedłużonym wykopnięciu bramkarza, a przed strzałem był jeszcze zwód w pojedynku z Adrianem Wiśniewskim. Także Wojciechowi Szymeckiemu nie udało się zatrzymać Ronaldo i zrobiło się 1:1.

Druga połowa należała do Czarnych, a skuteczny był w niej już tylko jeden piłkarz. Vladyslav Tselovalnikov zapewnił dwoma uderzeniami komplet punktów. Gol na 2:1 padł w 59. minucie i po nim prowadziliśmy już nieustannie do końca spotkania. Po wrzucie z autu piłka trafiła do Przemysława Ceglarza, a jego podanie zamieniło się w asystę po dobrym technicznie kopnięciu zza pola karnego.

Bramka na 3:1 to już końcówka meczu i rzut karny przyznany po nieprzepisowym zatrzymaniu kontrataku. Do wykonania podszedł Vladyslav Tselovalnikov i pewnie pokonał Daniela Morawskiego. Choć gospodarze mobilizowali się jeszcze do pościgu ostatkiem sił, to nic konkretnego nie zdziałali.

Po ostatnim gwizdku Amadeusza Kopańskiego była duża radość naszego zespołu jeszcze na boisku i w szatni. Pokonanie przeciwnika z czołówki zawsze dobrze smakuje, a do tego było dopiero czwarty w 16 spotkaniu z przeciwnikiem z Wielgowa.

Sytuacja w A klasie pozostaje ciekawa, a Czarni są w jej czołówce. Strata do lidera to trzy punkty.

Vielgovia Szczecin - Czarni Szczecin 1:3 (1:1)
Gole dla Czarnych:
Ceglarz (27), Tselovalnikov 2 (59,89)
Czarni: Szymecki - Anele, Gellera (72' Blyzniuk), Lubiński (75' Abukhovich), Ochrymiuk (83' I. Nowak), Niezbecki (46' Zheleznov), Ceglarz (82' Paradowski), Zarośliński, Wiśniewski, Batenchuk, Tselovalnikov

POWRÓT DO ZWYCIĘŻANIA

25 maja 2026

Oficjalna strona Czarnych Szczecin

GWIAZDKA CERTYFIKACJI PZPN:

PRZYJACIELE CZARNYCH:

PARTNERZY TECHNICZNI CZARNYCH:

PARTNERZY STRATEGICZNI CZARNYCH:

PARTNER GŁÓWNY CZARNYCH:

Wszystkie prawa zastrzeżone 
© Czarni Szczecin 2023