Wszystkie prawa zastrzeżone 
© Czarni Szczecin 2020

PARTNER GŁÓWNY CZARNYCH:

PARTNERZY I PRZYJACIELE CZARNYCH:

Oficjalna strona Czarnych Szczecin

20 kwietnia 2020

prezes czarnych o pandemii w głosie szczecińskim

Zamknięcie rozgrywek może nam odebrać nadzieje na awans, ale jeśli tak się stanie, to cierpliwie będziemy pracować w kolejnych sezonach szukając swoich szans - mówił w rozmowie z Głosem Szczecińskim, prezes Czarnych, Jakub Cicio. Poniżej fragmenty rozmowy.

O okresie przygotowawczym: Cały cykl przygotowania motorycznego (a tradycyjnie daliśmy sobie w kość) poszedł już w zapomnienie. Jeszcze do niedawna część zawodników biegała indywidualnie, ale potem zabroniono i tego. Z zimowej pracy zostaną nam w głowach na pewno elementy taktyczne, które po powrocie do treningów sobie przypomnimy i utrwalimy.

O scenariuszu na ten sezon: W mojej ocenie sezon w regionie się już zakończył, kwestią czasu jest tylko ogłoszenie tego przez ZZPN. Czarni chcieliby grać, choćby latem, ale myślę, że będzie to niemożliwe. Natomiast w kwestii rozstrzygnięć, drugi trener naszego zespołu przygotował własną analizę z propozycją reorganizacji rozgrywek. To jedyna propozycja, która pozwala w miarę sprawiedliwie i bezpiecznie zakończyć sezon - bez ofiar. Bo jeśli awansowałyby zespoły z pierwszych miejsc po rundzie jesiennej, to co mają powiedzieć np. osoby trzeciego w tabeli A-klasy gr. 1 Zalewu Stepnica, którzy tracą do lidera jeden punkt? Że to uczciwe? Anulowanie sezonu to również fatalne rozwiązanie, bo niweczy trud włożony w organizację, trening i dużo pieniędzy.

O potencjalnych zagrożeniach będących efektem Pandemii. Uważam, że kłopoty finansowe dotkną wszystkich, ale ryzyko upadku jest niewielkie. Kluby tworzą ludzie, to często lokalne społeczności, które w obliczu trudności raczej się jednoczą i wspierają. Upadek grozi klubom, które np. na poziomie amatorskim płacą zawodnikom za granie w piłkę, bo nagle braknie pieniędzy a rozczarowani zawodnicy mogą się odwrócić na pięcie. Co do akademii, tutaj największym ryzykiem obarczone są te, które zaciągnęły kredyty i mogą zderzyć się z poważną niewypłacalnością. Nam to na szczęście nie grozi, bo nie mamy kredytów, a każdą złotówkę wydajemy z największą starannością.

O tym, kto mógłby pomóc małym klubom. Akurat w naszym przypadku wydaje się, że największe pole manewru ma Miasto Szczecin, które może pomóc obniżyć koszty funkcjonowania w następnym sezonie np. poprzez zagwarantowanie nieodpłatnego najmu obiektów sportowych będących pod zarządem MOSIR-u oraz szkół, na których obiektach trenujemy. Dobrym pomysłem byłoby również obniżenie opłat za wodę do jakiejś symbolicznej stawki, bo podlewanie boiska to ogromny koszt, a trzeba to robić bez względu na pandemię, bo mamy aktualnie bezdeszczowy okres. Trzecią kwestią jest utrzymanie dotacji miejskich, co pozwoli przetrwać klubom ten trudny okres. Pomóc może także ZZPN wsłuchując się w głos z klubów, np. obniżając częściowo opłaty regulaminowe w przyszłym sezonie.

Całą rozmowę przeczytasz tutaj