Wszystkie prawa zastrzeżone 
© Czarni Szczecin 2022

PARTNER GŁÓWNY CZARNYCH:

PARTNERZY I PRZYJACIELE CZARNYCH:

Oficjalna strona Czarnych Szczecin

23 marca 2022

Runda wiosenna dalej bez punktów

Podopieczni trenera Cicio musieli uznać wyższość Vielgovii.

Po ostatniej, dość niespodziewanej, porażce ze Zniczem drużyna Czarnych mierzyła się na wyjeździe z drugim zespołem rozgrywek A-klasy grupy 3. Vielgovia przystępowała do tego meczu po pewnym wyjazdowym zwycięstwie nad OKS-em Goleniów i 3 punktową stratą do liderujących rezerw Chemika Police.

Początek pierwszej połowy to zmasowane ataki gospodarzy, przez kilka minut Czarni nie mogli wyjść z własnej połowy boiska. Obraz gry zmienił się nieco w 7 minucie, gdzie po składnej akcji naszego zespołu w polu karnym do piłki doskoczył Kaczmarek, zabrał się z obrońcą na plecach i oddał strzał z powietrza mijając nieznacznie lewy słupek bramki. Po tej akcji mecz trochę się wyrównał, a Czarni przeszli do swojego stylu gry, czyli budowania akcji od własnej bramki. W 10 minucie właśnie takie budowanie akcji wykorzystali gospodarze, którzy przejęli piłkę po złym podaniu Sosnowskiego i wykończyli akcję sam na sam, a dokładniej zrobił to Nwaogu. Pomimo strzelonej bramki to gospodarze dalej prowadzili grę. Pierwsza dogodna sytuacja na podwyższenie wyniku przypadła na 16 minutę, kiedy to złe podanie naszego zawodnika trafiło do zawodnika ustawionego na 30 metrze. Ostatecznie uderzenie z 18 metrów minęło minimalnie słupek naszej bramki, gdyż dobrą interwencją popisał się Kucharczyk. Kolejne minuty cechowały się raczej błędami w środku pola, przejęciami piłki i sporadycznymi faulami z obu stron. W pierwszej połowie na uwagę zasługuje jeszcze sytuacja na 2:0 dla Vielgovii. Akcja w środku pola, podanie na prawą stronę boiska, tam niefortunne wybicie piłki przez naszego obrońcę, który upadając przewraca również napastnika gospodarzy i w efekcie mamy rzut wolny z okolicy 30 metra. Dobra centra na dłuższy słupek, gdzie akcję zamykało dwóch niekrytych zawodników, wysokie wyjście w górę i skierowanie piłki na przeciwny słupek, bez szans na obronę przez naszego bramkarza. Tak więc na przerwę schodziliśmy z dwoma bramkami do odrobienia.

Drugą połowę Czarni zaczęli bardziej agresywnie,  chcąc szybko złapać kontakt z przeciwnikiem.  Pierwszą dogodną sytuację mieli jednak gospodarze. W 53 minucie w prawdzie piłka znalazła się w siatce Czarnych, ale sędzia odgwizdał pozycję spaloną i mogliśmy dalej odrabiać dwubramkową stratę. Pierwszy groźny strzał oddał Lubinski w 62 minucie, ale piłka poszybowała znacząco ponad poprzeczkę bramki.  Druga próba naszego zespołu była już skuteczna. Rzut wolny z 30 metrów, wrzutka w pole karne, tam po przebitce piłkę blokuje Wiśniewski. Po bloku piłka spada wprost pod nogami bramkarza, ale sprytniejszy w tym momencie był Lubinski, który skierował piłkę do siatki. Czarni w końcu doczekali się gola kontaktowego i mogli myśleć o korzystnym wyniku na ciężkim terenie. Inny plan mieli na ten mecz zawodnicy gospodarzy, a zwłaszcza strzelec pierwszej bramki, który 3 minuty później sprytnie zabrał się z piłką mijając naszych obrońców, wyszedł sam na sam z bramkarzem, minął go do lewej strony i pewnym uderzeniem skierował piłkę do bramki podwyższając prowadzenie na 3:1. W 74 minucie w naszym polu karnym zatańczył ponownie Nwaogu, wyłożył piłkę na 11 metr do kolegi z drużyny, ale ten nie zdołał pokonać Kucharczyka. Czarni doszli do głosu w 83 minucie. Akcja lewą stroną boiska, tam podanie w pole karne od Kubiaka do Lubinskiego. Nasz napastnik wygrywa walkę bark w bark z obrońcą i wykłada piłkę wzdłuż bramki, gdzie akcję zamyka Suwalski. Do końca meczu na boisku rządził chaos i żadna z drużyn, pomimo okazji, nie trafiła do siatki rywala.

 

Vielgovia Szczecin – Czarni Szczecin 3:2 (2:0)

Lubinski 65'

Suwalski 83'

Czarni: Kucharczyk – Szymoński (82’ Suwalski), Kaczmarek M., Sosnowski (46’ Klecha, 76’ Kozłowski), Malinowski – Zarzycki M. (55’ Zarzycki J.), Budzyński, Kaczmarek K.(46’ Wiśniewski), Kubiak – Lubinski, Sakhvon