Wszystkie prawa zastrzeżone 
© Czarni Szczecin 2020

PARTNER GŁÓWNY CZARNYCH:

PARTNERZY I PRZYJACIELE CZARNYCH:

Oficjalna strona Czarnych Szczecin

26 sierpnia 2020

Tabela: Wicher Steklno pierwszym liderem A-klasy

Za nami pierwsza kolejka spotkań A-klasy, grupy 4. sezonu 2020/21. Kolejka, w której więcej ugrali goście, mieliśmy bowiem dwa zwycięstwa i cztery porażki gospodarzy oraz jeden remis. Zapraszamy na subiektywne podsumowanie.

Pierwszym liderem po pełnej rozegranej kolejce został Wicher Steklno, który pokonał Czarnych Czarnówko 5:1 w derbowym pojedynku (oba kluby znajdują się od siebie w odległości mniej więcej dwóch rzutów beretem). Na stronie lidera już pojawiły się komentarze o okręgówce, ale wiadomo, że do tego daleka jeszcze droga. Gościom z Czarnówka nie pomogły nowe, czarno-czerwone stroje z drapieżnikiem w tle i po pierwszej serii zaliczyli dno tabeli. Pytanie czy na długo?

Inauguracji do udanych nie zaliczy również zespół rezerw Chemika Police, który przegrał w Wołczkowie 2:3. Wołczkowo objęło prowadzenie w 30 minucie, ale tuż przed przerwą wyrównała ekipa trenera Rembisza. Dwadzieścia minut przed końcem spotkania, jeden z zawodników policzan obejrzał dwie żółte kartki i osłabił zespół. Efektem tego były dwa gole dla gospodarzy, a gościom na pocieszenie przytrafił się rzut karny, który zamienili na bramkę.

W spotkaniu Zrywu Kołbaskowo z Ehrle Dobra Szczecińska górą byli goście, pokonując ostrzący sobie na ten sezon zespół z Kołbaskowa. Zryw przegrał to spotkanie, a kierownik drużyny skrzynkę piwa. Spotkanie odbyło się na nowiutkiej nawierzchni w Kołbaskowie.

Kolejnym miejscem, gdzie gospodarze zakończyli spotkanie bez choćby punktu, było Wielgowa. Miejscowa Vielgovia uległa Grotowi Gardno 1:2, mimo iż do 74. minuty prowadziła 1:0. Gospodarze stracili także na jakiś czas bramkarza, który po zakończeniu zawodów obejrzał jeszcze czerwoną kartkę. Sędzia ukarał też dwóch zawodników Grota: odpowiednio żółtą i czerwoną kartką.

Czerwono było także w Niedźwiedziu, gdzie w 73. minucie, zawodnik prowadzącej 2:1 Aquili musiał dyscyplinarnie opuścić boisko. Nie pomogło to jednak Zniczowi, który pięć minut później stracił kolejną bramkę i przegrał finalnie 1:3. 

W Daleszewie, zespół Odrzanki Radziszewo miał już wszystko w swoich rękach, prowadząc w 54. minucie 2:0. Potwierdziły się jednak twierdzenia selekcjonera młodzieżowej reprezentacji Polski, Czesława Michniewicza, że to niebezpieczny wynik. Solidnie grający zespół z Przecławia nie przejmował się niepowodzeniem i odrobił straty z nawiązką, zabierając ze sobą trzy punkty.