Wszystkie prawa zastrzeżone 
© Czarni Szczecin 2022

PARTNER GŁÓWNY CZARNYCH:

PARTNERZY I PRZYJACIELE CZARNYCH:

Oficjalna strona Czarnych Szczecin

13 czerwca 2022

Udane pożegnanie z Hożą

Czarni Szczecin pokonali w ostatnim meczu domowym sezonu 2021/2022 Leśnik Kliniska Wielkie 3:0 po dwóch bramkach Lubińskiego i jednej Malinowskiego.

Sezon 2021/2022 nieuchronnie biegnie ku mecie. Nie zobaczymy już żadnego spotkania na boisku przy Hożej 6 w tych rozgrywkach. Była to idealna okazja, żeby zagrać dobry mecz i pożegnać się z naszym domowym obiektem. Zespołem, który chciał pokrzyżować te plany był Leśnik Kliniska Wielkie. Poprzedni mecz między tymi drużynami zakończył się 2:0 na korzyść Czarnych, którzy mają za sobą imponującą serię w lidze. Czy poprzedni wynik i aktualna forma pozwalałaby na dopisanie sobie trzech punktów przed meczem? Absolutnie nie. Każdy w klubie podchodził do tego meczu z pełnym skupieniem i zaangażowaniem, wiedząc że Leśnik potrafi być groźny. Od początku spotkania gospodarze chcieli narzucić tempo i przejąć inicjatywę. Goście bronili się bardzo nisko, co dawało miejsce na strzały z dystansu, kilkukrotnie próbował to wykorzystać Suwalski, niestety żadne z uderzeń nie znalazło się w siatce. Za to piłka często wędrowała do narożnika boiska, skąd Czarni raz po raz próbowali wykorzystać stały fragment gry jakim jest rzut rożny. Obraz gry nie ulegał zmianie, napór rósł, defensywa Leśnika cały czas była szczelna, aż do momentu indywidualnego rajdu Szymońskiego, który z piłką pokonał klikanaście metrów i uderzył zza pola karnego, jednak dobrym refleksem popisał się bramkarz gości. Do rogu boiska podszedł Sakhvon, ustawił futbolówkę, przymierzył, wrzucił w okolice piątego metra, Lubiński zgubił krycie, wyskoczył w górę i skierował piłkę do siatki, po drodze obijając nią słupek bramki, nie dając golkiperowi żadnych szans na obronę strzału. Leśnik jakby obudzony stratą gola próbował ruszyć do ataku, ale defensywa Czarnych miała dzisiaj jeden cel - czyste konto. Przyjezdni próbowali doprowadzić do remisu z rzutu wolnego z bliskiej odległości, ale na szczęście piłka poleciała nad bramką. Mecz stracił na tempie, Czarni prowadzili atak pozycyjny, a Leśnik próbował dostać się pod pole karne piłkami z pominięciem drugiej linii. Pod koniec pierwszej odsłony kilkukrotnie swoje okazje miał Lubiński, ale nie udało mu się podwyższyć prowadzenia i wynik 1:0 utrzymał się do przerwy.

W drugiej połowie obraz gry nie uległ zmianie. Gospodarze chcieli jak najszybciej wykorzystać przewagę i zamknąć mecz. Z każdą minutą widoczne było coraz większe zmęczenie gości, a zawodnicy Czarnych jakby ich nie tracili. Do sytuacji strzeleckiej doszedł ponownie Lubiński, ale zabrakło kilku centymetrów żeby pokonać bramkarza. Na boisku zameldował się Sierakowski, chwilę później Skrętowski. Optyczna przewaga rosła, ale wynik się nie zmieniał. Kiedy wydawało się, że czeka nas emocjonująca końcówka, Czarni w końcu podwyższyli prowadzenie. Do bezpańskiej piłki dopadł Sierakowski, wycofał do Budzyńskiego, który rozegrał ją z Kozłowskim, a ten z Młynarczukiem, futbolówka znalazła się w polu karnym u Skrętowskiego, który wystawił ją na pustą bramkę Malinowskiemu. Na zwiększenie bramkowej przewagi nie trzeba było długo czekać. Trzecia bramka to chyba jedna z najładniejszych akcji Czarnych Szczecin w tym sezonie. 25 podań wymienili nasi zawodnicy zanim piłka znalazła się w sieci, w akcję byli zaangażowani niemal wszyscy piłkarze drużyny gospodarzy, wliczając bramkarza. W końcowej fazie Skrętowski odegrał z bocznego sektora do Lubińskiego, który wykonał ruletkę mijając dwóch obrońców Leśnika, oddał piłkę z powrotem Skrętowskiemu, który ponownie poszukał Lubińskiego, a ten z najbliższej odległości umieścił piłkę w bramce. Chwilę po tej wspaniałej akcji sędzia użył gwizdka po raz ostatni.

Już w niedzielę czeka nas ostatni mecz A-klasy w tym sezonie. Czarni zrobią wszystko, żeby pokrzyżować plany na awans Chemikowi II Police. Zapraszamy do Polic na wspaniałe widowisko. 

Czarni Szczecin - Leśnik Kliniska Wielkie 3:0 (1:0)
Bramki zdobyli: Lubiński x2 (as. Sakhvon, Skrętowski), Malinowski (as. Skrętowski)
Skład: Kucharczyk - Szymoński (Hajdas), Budzyński, Sosnowski, Malinowski (k), Kozłowski (Dziechciarz) - Młynarczuk, Doroch (Sierakowski), Suwalski (Skrętowski) - Lubiński, Sakhvon