Wszystkie prawa zastrzeżone 
© Czarni Szczecin 2020

PARTNER GŁÓWNY CZARNYCH:

PARTNERZY I PRZYJACIELE CZARNYCH:

Oficjalna strona Czarnych Szczecin

30 kwietnia 2021

Udany rewanż w Kijewie

Wysokim zwycięstwem Czarnych zakończyło się spotkanie z Aquilą rozpoczynające majówkową kolejkę spotkań A-klasy grupy 4.

Do spotkania z zespołem z prawobrzeża, nasz zespół przystępował cztery dni po spotkaniu z liderem. Nastroje w zespole pomimo porażki były dobre, bo czarni kilka dni wcześniej pozostawili po sobie bardzo dobre wrażenie, spychając do defensywy prowadzące Ehrle i atakując całą drugą połowę. Tym razem zespół z Hożej swojego przeciwnika zepchnął już dużo szybciej. Po w miarę wyrównanym pierwszym kwadransie, goście coraz częściej gościli pod polem karnym Aquili szukając swoich szans na zdobycie gola, ale dobrze spisywał się w bramce gospodarzy Grzegorz Kucharczyk - na co dzień trener zespołu Młodzików w Akademii AMF Czarni Szczecin. Musiał on jednak skapitulować w dwudziestej minucie, kiedy to zagranie Macieja Kaczmarka na lewe skrzydło przeciął jeden z obrońców Aquili, ale jego interwencja była na tyle niefortunna, że piłka wylądowała w polu karnym, gdzie najszybciej zareagował Robert Nieżurawski, który opanował piłkę i otworzył wynik spotkania.

Jeszcze przed przerwą gospodarze wykonywali rzut wolny ze środka pola, ale ich atak zatrzymali obrońcy a piłka trafiła do Daniela Ziółkowskiego, który podprowadził ją kilkanaście metrów, po czym zdecydował się dalekim podaniem obsłużyć Karola Lubińskiego. Napastnik gości bez kłopotu przyjął piłkę, zmylił zwodem obrońcę i nie dał szans Kucharczykowi.

Po przerwie obraz gry nie uległ zbytniej zmianie. Pomimo zmian w składzie, gospodarze nie potrafili na poważnie zagrozić bramce Ożarowskiego, a Czarni nadal mieli więcej z gry. W 71' minucie, po akcji, w której udział brało dwóch stoperów gości, uderzać na bramkę zdecydował się Krzysztof Kaczmarek, ale jego strzał trafił pod nogi znajdującego się na szpicy Tomasza Sosnowskiego. Jego pierwsze uderzenie obronił jeszcze bramkarz gospodarzy, ale dobitka była już skuteczna i sytuacja Aquili zrobiła się już mocno skomplikowana.

Ostatnie dwadzieścia minut to jeszcze więcej ataków Czarnych ale i kontratakami Aquili. W ostatniej akcji meczu, kolejny obrońca zaznaczył swoją obecność na boisku: Łukasz Malinowski pomknął z piłką do linii końcowej po czym dośrodkował prosto pod nogi Krzysztofa Kielmasa, który spokojnie przyjął piłkę i ustalił wynik spotkania na 0:4. Tym samym Czarni w pełni zrehabilitowali się za porażkę z rundy jesiennej, kiedy to po czerwonej kartce dla Kuligowskiego przegrali na własnym obiekcie 0:4.

Aquila Szczecin - Czarni Szczecin 0:4 (0:2) 

0:1 - 20' Robert Nieżurawski
0:2 - 39' Karol Lubiński
0:3 - 71' Tomasz Sosnowski
0:4 - 90+3' Krzysztof Kielmas

Czarni: Ożarowski - Malinowski (K), Sosnowski, Warszewski, Ziółkowski - Nieżurawski (65' Kubiak), Kaczmarek Maciej, Rosiński (81' Klimko), Wiśniewski (60' Budzyński), Lubiński (79' Kielmas) - Pepryk (56' Krzysztof Kaczmarek)