Wszystkie prawa zastrzeżone 
© Czarni Szczecin 2022

PARTNER GŁÓWNY CZARNYCH:

PARTNERZY I PRZYJACIELE CZARNYCH:

Oficjalna strona Czarnych Szczecin

31 maja 2022

W samo południe

Czarni II Szczecin w XVI kolejce szczecińskiej B-klasy grupy 2 wygrali z Victorią 95 Przecław 2:0, bramki zdobyli Hołdowski i Ziółkowski.

Walka o pierwszą połowę tabeli w rozgrywkach B-klasy grupy 2 nabiera rumieńców. Realną szansę na piąte miejsce mają trzy zespoły, Czarni II Szczecin, Victoria 95 Przecław i Future Szczecin. Przed tą kolejką nasza drużyna miała 13 punktów, Victoria 20, a Future 19. Ci ostatni przegrali swój mecz z niżej notowaną Iskierką II Szczecin, a jak poszło pozostałym dwóm drużynom w bezpośrednim starciu?

Oba zespoły mierzyły się w tym sezonie już trzykrotnie, raz w lidze i dwa razy w zimowym okresie przygotowawczym, w sparingach. Ten ważniejszy mecz Victoria wygrała w Przecławiu aż 4:0, natomiast w sparingach padły dwa remisy, 3:3 i 6:6. Siedem punktów różnicy w tabeli, bilans na korzyść gości, na pierwszy rzut oka, to oni byli faworytami spotkania. Szczególnie biorąc pod uwagę bardzo słaby początek rundy w wykonaniu naszej drużyny, gdzie w sześciu meczach udało się jej zdobyć tylko 3 punkty, zwyciężając z Future Szczecin, zachowując tym samym szansę na pierwszą połowę tabeli.

Od pierwszych minut meczu było widać przewagę gospodarzy, którzy kompletnie zdominowali przeciwnika mądrze wykorzystując przestrzeń i umiejętności utrzymania się przy piłce. Niestety zawodziła jedna rzecz - skuteczność. Świetną sytuację zmarnował Sakhvon, gdy po prostopadłym podaniu i wyjściu sam na sam z bramkarzem uderzył nad poprzeczką. Procentowe posiadanie piłki rosło, rosła też ilość strzałów, kilkukrotnie z dystansu próbował Klecha, jednak za każdym razem niecelnie. Victoria za to próbowała odgryzać się kontratakami, jednak obrona Czarnych nie dawała się rozgrzać Ożarowskiemu. Bramkarz interweniował tylko w sytuacjach, kiedy goście wykonywali stałe fragmenty gry, dorzucając piłkę w pole karne, ale nasz golkiper zachowywał każdorazowo pełną koncentrację. Swoją szansę miał też Hołdowski, który uderzył minimalnie obok bramki. Mimo braku goli, Czarni cierpliwie budowali akcje i nie zmieniali założonego stylu gry, polegającego na pełnej kontroli i ataku pozycyjnym. Przez moment Victoria cofnęła się tak głęboko, że nawet obrońcy mieli miejsce do strzałów z dystansu, na taki pokusił się Skrętowski, niestety ten strzał też okazał się niecelny. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym rezultatem, Czarni schodzili do szatni poirytowani, a Victoria mogła odetchnąć z ulgą.

Po zmianie stron sytuacja nie uległa zmianie, ale za to nastąpiły zmiany personalne. Dziechciarza zastąpił Michał Zarzycki, a Długaszka Dammeyer. Konsekwencja i cierpliwość w końcu wymiernie zaprocentowała. Po faulu na Młynarczuku, do piłki podszedł Michał Zarzycki, spojrzał, wymierzył i dośrodkował idealnie na nogę Hołdowskiego, który nie mógł nie wykorzystać tak dobrego podania i z najbliższej odległości umieścił piłkę w siatce. Zasłużone prowadzenie i wielki oddech ulgi. To trafienie pozwoliło na złapanie jeszcze większego luzu w grze, a świeże siły w postaci Ziółkowskiego, Kaźmierskiego, Sznyra i Mandziuka pozwoliły utrzymać tempo gry. Dla tego ostatniego był to powrót na boisko w trykocie Czarnych po ponad dwóch latach nieobecności. Napór rósł i wydawało się, że kolejne gole to tylko kwestia czasu. Tak też się stało. Górną piłkę zgarnął Hołdowski, zabrał się z nią do środka, zagrał do Zarzyckiego, piłkę przeciął obrońca Victorii, a ta spadła pod nogę Ziółkowskiego, który technicznym uderzeniem zdobył przepiękną bramkę z dwudziestego piątego metra, zrywając pajęczynę z okienka bramki. Dwubramkowe prowadzenie, piętnaście minut do końca w pełni kontrolowanego meczu, co może pójść nie tak? W szeregach gospodarzy nastąpiło małe rozprężenie, a Przecławianie rzucili się do ataku, wyprowadzając dwie groźne kontry, z których jedna zakończyła się sytuacją sam na sam z naszym bramkarzem. Przez większość czasu bezrobotny Ożarowski w tym jednym bardzo trudnym momencie stanął na wysokości zadania, dzięki czemu Czarni zachowali czyste konto.

Bardzo ważne trzy punkty w kontekście walki o górną połowę tabeli. Niestety drugi zespół Czarnych nie wszystko ma w swoich rękach, a raczej nogach. Żeby zrealizować cel poza wygraniem spotkań z Iskierką II Szczecin i FASE Szczecin, muszą liczyć na porażki Victorii z FASE i Okrętem oraz zwycięstwa FASE nad Future Szczecin. Mecz Czarnych II z Iskierką II już w tę sobotę o godzinie 17:00, na boisku przy ul. Orlej.

Czarni II Szczecin - Victoria 95 Przecław 2:0 (0:0)
Bramki zdobyli:
Hołdowski (as. Michał Zarzycki), Ziółkowski
Skład: Ożarowski - Skrętowski, Niedzielski (k), Hajdas (Kaźmierski) - Dziechciarz (Michał Zarzycki), Jakub Zarzycki (Mandziuk), Młynarczuk, Hołdowski (Sznyr), Klecha - Sakhvon (Ziółkowski), Długaszek (Dammeyer)