Wszystkie prawa zastrzeżone 
© Czarni Szczecin 2020

PARTNER GŁÓWNY CZARNYCH:

PARTNERZY I PRZYJACIELE CZARNYCH:

Oficjalna strona Czarnych Szczecin

18 października 2020

Wicher rozbity w Szczecinie

Czarni pokonali na własnym terenie trzeci w tabeli Wicher Steklno 4:0 (3:0), przerywając tym samym niefortunną passę porażek.

Spotkanie rozpoczęło się od śmiałych ataków gospodarzy, którzy już w pierwszych minutach mogli objąć prowadzenie, ale wychodzący sam na sam z bramkarzem Krzysztof Kaczmarek uderzył wprost w golkipera, a dobitka okazała się być niecelna. Czarni byli groźniejsi w pierwszych fragmentach meczu i trzykrotnie egzekwowali rzut wolny z okolic pola karnego. Dwa pierwsze z nich zdołali jeszcze obronić bramkarz i obrońcy, ale trzecia próba przyniosła już bramkę. Malinowski dośrodkował na głowę Sosnowskiego, a ten strzałem obok bramkarza otworzył wynik zawodów. 

Po straconym golu, goście chętniej ruszyli z atakami, próbując odrobić straty, ale już trzy minuty później groźny kontratak wyprowadzili Czarni, a wypuszczony w uliczkę Zarośliński uprzedził bramkarza i z 25. metra posłał piłkę do siatki. Do przerwy obraz gry nie uległ zmianie. Goście próbowali przedostać się w pole karne Czarnych, jednak tego dnia blok obronny gospodarzy stanowił monolit i nie dopuszczał przyjezdnych w okolice bramki Kuligowskiego poza jednym przypadkiem, kiedy to w dogodnej sytuacji znalazł się skrzydłowy gości, ale jego strzał obronił dobrze ustawiony bramkarz szczecinian. Kiedy wydawało się że pierwsza połowa zakończy się wynikiem 2:0, bramkarz gospodarzy uruchomił atak zespołu lewym skrzydłem. Po wymianie pięciu podań, Czarni znaleźli się po raz kolejny w polu karnym Wichra, gdzie faulowany był Krzysztof Kaczmarek. Zdołał on jednak utrzymać się na nogach i minąć interweniującego bramkarza, po czym skierował piłkę do pustej bramki.

Obraz gry zmienił się po przerwie. Goście nie mający już nic do stracenia zaczęli grać z pominięciem drugiej linii, posyłając długie piłki i zakładając wysoki pressing. Przez dobre 20 minut szturmowali obronę Czarnych raz po raz podchodząc pod pole karne. Szczecińscy defensorzy wyszli z tej próby wzorowo, ani przez moment nie tracąc kontroli nad meczem. Na dwadzieścia minut przed końcem trener gospodarzy dokonał dwóch zmian w formacji ofensywnej, co ożywiło ich grę i przeniosło jej ciężar na środek pola. Rezerwowi coraz śmielej atakowali podmęczonego rywala i to właśnie po akcji dwóch zmienników: Modlińskiego i NIeżurawskiego, grający solidne zawody Rosiński umieścił piłkę w siatce, ustalając tym samym wynik spotkania.

Po serii czterech porażek, Czarni odnieśli w pełni zasłużone zwycięstwo, neutralizując najskuteczniejszą i jedną z najgroźniejszych drużyn w naszej lidze. Co ciekawe, goście dotychczasowe osiem spotkań kończyli zazwyczaj z mnogą liczbą goli, strzaljąc kolejno 5, 4, 4, 5, 1, 3, 2 i 3 bramki. Najlepsza ofensywa w lidze została zatrzymana dopiero na Hożej!

16' Tomasz Sosnowski
19' Michał Zarośliński
45' Krzysztof Kaczmarek
80' Mateusz Rosiński

Czarni: Kuligowski - Malinowski(K) (41’ Janowczyk), Sosnowski, Sierakowski, Warszewski - Wiśniewski (81’ Kielmas), Kaczmarek Maciej, Rosiński, Zarośliński, Ziółkowski (75’ Modliński) - Kaczmarek Krzysztof (70’ Nieżurawski).