Wszystkie prawa zastrzeżone 
© Czarni Szczecin 2020

PARTNER GŁÓWNY CZARNYCH:

PARTNERZY I PRZYJACIELE CZARNYCH:

Oficjalna strona Czarnych Szczecin

02 września 2020

Wicher Steklno, Ehrle Dobra i KP Przecław z kompletem punktów po dwóch kolejkach.

Bez zdobyczy punktowej pozostają nadal Czarni Czarnówko, Vielgovia Szczecin oraz Znicz Niedźwiedź, a sędziowie nie pokazali w tej serii spotkań ani jednej czerwonej kartki! Zapraszamy na subiektywny przegląd spotkań drugiej kolejki A-klasy, grupy 4.

Kaście Majowe, najwyraźniej spodobały się remisy 3:3, bo w drugiej kolejce spotkań zanotowała taki sam wynik jak na inaugurację z Czarnymi. O tym, że był to wyrównany pojedynek, może świadczyć huśtawka wyniku. Raz prowadziła Kasta, potem Grot, następnie znowu Kasta, ale tylko trzy minuty, bo ponownie wyrównał Grot.

Nie tylko Czarni Szczecin stracili punkty w ostatnich minutach spotkania. W Policach ambitnie wynik gonił Znicz Niedźwiedź, który przegrywał już 0:2 z rezerwami Chemika, ale za sprawą dwóch goli grającego (asystenta) trenera Komara, doprowadził do wyrównania. Jednak w ostatniej minucie spotkania Chemik zdobył bramkę i rzutem na taśmę wygrał swoje spotkanie.

Przy ulicy Orlej w Szczecinie, Aquila podejmowała mający w tym sezonie ogromny apetyt Zryw z Kołbaskowa. Goście udowodnili, że ich ambicje nie są wyssane z palca i już po 38 minutach prowadzili 3:0. Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie, a Zryw zrehabilitował się swoim kibicom za inauguracyjną porażkę.

Osłabiona zawieszeniem na sześć spotkań swojego podstawowego bramkarza po czerwonej kartce sprzed tygodnia Vielgovia, gościła w Dobrej. I podobnie jak w meczu Aquili ze Zrywem, już w 38’ minucie było 3:0 dla faworyzowanego Ehrle. W drugiej połowie gospodarze dorzucili jeszcze dwie bramki, a goście utrafili jedynie honorową bramkę w doliczonym czasie gry.

Kolejny mecz z bagażem bramek zaliczyli Czarni Czarnówko, którzy po inauguracyjnym laniu od Wichra Steklno poprawili się w spotkaniu KP Przecław, ale tylko o jedną bramkę. Mimo, iż do 78. minuty było zaledwie 0:1, to finalnie skończyło się 1:4, co na pewno powinno namnożyć gospodarzom powodów do przemyśleń.

Rozochocony pozycją lidera po pierwszej kolejce Wicher Steklno, podejmował zbudowane inauguracyjnym zwycięstwem Wołczkowo-Bezrzecze nad zawsze groźnymi rezerwami Chemika Police. Wicher wzmocniony dwoma solidnymi transferami, postanowił już w pierwszej połowie pokazać gościom z Wołczkowa, że będzie ważnym graczem w tym sezonie i strzelił do przerwy trzy gole. W drugiej odsłonie oba zespoły dały sobie po przysłowiowym razie i mecz zakończył się wynikiem 4:1