Wszystkie prawa zastrzeżone 
© Czarni Szczecin 2020

PARTNER GŁÓWNY CZARNYCH:

PARTNERZY I PRZYJACIELE CZARNYCH:

Oficjalna strona Czarnych Szczecin

22 listopada 2021

Wyjazdowe zwycięstwo z Leśnikiem

Kolejny mecz, w którym seniorzy zdobywają komplet punktów.

Zaczynając opis tego meczu warto wspomnieć o dwóch historycznych momentach – pierwszy bardziej informacyjny, drugi zdecydowanie ważny podczas całego czasu istnienia klubu. Zatem informacyjnie -  po raz pierwszy w historii naszego Klubu rozegraliśmy 3 mecze wyjazdowe na jednym stadionie. Stało się tak za sprawą meczy z OKS-em, Hanzą i Leśnikiem, a ów wspomniany stadion znajduje się w Goleniowie. Swoją drogą były to bardzo udane mecze, gdyż z Goleniowa wywieźliśmy 7 na 9 możliwych punktów, całkiem dobry wynik. Teraz historycznie – w minionym meczu w drużynie seniorów zadebiutował pierwszy zawodnik drużyny Juniorów naszej Akademii – Karol Wysocki, ale jego wejście do drużyny seniorów przybliżymy w innym artykule!

Do meczu. Pierwsza połowa mogła zacząć się bardzo dobrze. W 3 minucie meczu dogodną sytuację miał Doroch, który po walce w środku pola kolegi z drużyny przymierzył z 16 metrów, ale bramkarz obronił piłkę. W 14 minucie meczu gospodarze mieli kontratak po błędzie naszej obrony, ale na szczęście piłka minęła się ze słupkiem bramki Kucharczyka. W 18 minucie było trochę chaosu. Najlepiej odnalazł się Malinowski, który z 30 metrów podał piłkę do wchodzącego w pole karne Lubinskiego, ale ten chcąc przelobować bramkarza trafił go w rękę. W 25 minucie meczu piłka była 2 metry od linii bramkowej po podaniu Nieżurawskiego ( od tej pory w artykułach będzie Rambo), ale obrońcy zdążyli wybić piłkę. Wybili ją na rzut rożny, kolejny w tym meczu i każdy był groźny w naszym wykonaniu. Ten rzut rożny został zamieniony na bramkę. Dośrodkowanie Warszewskiego, w polu karnym dobrze znalazł się Sosnowski i pewnym uderzeniem otworzył wynik meczu. Trzy minuty później akcja pod naszą bramką. Kucharczyk wypluwa piłkę, tam na wślizgu wybija Malinowski, piłka dalej toczy się wzdłuż bramki i ostatecznie piłkę z pola karnego wybija Kaczmarek. Zabawna sytuacja, ale w tej jednej akcji w polu karnym leżało 5 osób. Dwie z nich nie mogły się szybko podnieść i mieliśmy przerwę na pomoc ratownika. Ostatnia akcja warta odnotowania w pierwszej połowie to ta z 39 minut. Znów na 16 metrze znajduje się Doroch, oddaje strzał na dalszy słupek, jednak piłka odbija się od obrońcy i zmienia tor lotu. Bramkarz jednak zdążył zawrócić i wybił piłkę nad bramkę.

Druga połowa zaczęła się spokojnie Przez pierwsze kilkanaście minut praktycznie nic ciekawego się nie działo. Dopiero w 57 minucie meczu Czarni ruszyli do zdecydowanego ataku. Nawet zdobyli bramkę, ale później okazało się, że Rambo był na spalonym. W 67 minucie gospodarze mieli uderzenie z 25 metrów z kategorii świeca, ale jednak sprawiła problemy naszemu bramkarzowi, który ratował się wybiciem na rożny. Akcja później Kucharczyk pokazał klasę. Dośrodkowanie na dalszy słupek, skierowanie piłki w centralną stronę bramki, tam napastnik dobrze uderza głową po dalszym słupku, ale nasz bramkarz wyciągnął piłkę z linii bramkowej.  W 76 minucie meczu piłkę po dośrodkowaniu w pole karne przyjmuje Rambo, ale uderza zaraz koło słupka. Gospodarze starali się wyrównać, ale to Czarni wyprowadzili drugi cios w tym meczu. 92 minuta, podanie w pole karne do Kubiaka, ten lobuje bramkarza, jednak obrońca wybija piłkę z linii. Wybita piłka spada na głowę naszego kapitana, który przegrywa przebitkę, a piłka spada pod nogi Wysockiego. Karol mija zawodnika gospodarzy, miękko dośrodkowuje w pole karne wprost na głowę Pepryka, a ten zdobywa bramkę od poprzeczki. Sędzia pokazuje środek boiska, a w naszych szeregach wybucha wielka euforia, zarówno przez bramkę jak i przez asystę Wysockiego.

 

Leśnik Kliniska Wielkie - Czarni Szczecin 0:2 (0:1)

Sosnowski 26'

Pepryk 90+2'

 

Czarni: Kucharczyk - Warszewski, Kaczmarek, Sosnowski, Malinowski - Kubiak, Zarzycki (66' Suwalski), Doroch (79' Dammeyer), Nieżurawski - Śliwka (62' Pepryk), Lubinski (83' Wysocki)