Wszystkie prawa zastrzeżone 
© Czarni Szczecin 2020

PARTNER GŁÓWNY CZARNYCH:

PARTNERZY I PRZYJACIELE CZARNYCH:

Oficjalna strona Czarnych Szczecin

26 października 2020

Drzemka w Wołczkowie

Nieudany początek spotkania z zespołem Wołczkowo-Bezrzecze, przesądził o końcowym wyniku. Gospodarze szybko zdobyli dwie bramki i nie oddali prowadzenia aż do ostatniego gwizdka arbitra.

Spotkanie miało potwierdzić powrót na właściwe tory drużyny Czarnych, która z meczu na mecz grała coraz lepiej, aż przełamała passę czterech porażek i rozbiła Wicher Steklno. Jednak w Wołczkowie zespół uciął sobie drzemkę na początku spotkania i po pierwszym kwadransie przegrywał 0:2. Już w pierwszej minucie zaspał bramkarz Czarnych, który zbyt długo zwlekał z rozegraniem przyjętej piłki i finalnie pozwolił ją sobie odebrać napastnikowi z Wołczkowa, który wykorzystał prezent i w 25. sekundzie dał prowadzenie swojej drużynie. Klops z pierwszych sekund podciął skrzydła gościom, którzy starali się atakować, ale były to próby raczej niegroźne dla dobrze zorganizowanej defensywy WB. a to gospodarze poszli za ciosem w 15. minucie, wykonując wrzut z autu w okolicach pola karnego. Wrzuconą w pole karne piłkę sprytnie odbił do tyłu napastnik, a jego nabiegający kolega huknął w samo okienko bramki Kuligowskiego. 


W tej części gry lepiej piłkarsko wyglądali gospodarze, którzy byli skuteczni nie tylko pod bramką rywala, ale również w obronie, dopuszczając tylko raz do groźnego uderzenia ze strony gości. Kombinacyjna akcja i szybka wymiana podań zakończyła się uderzeniem Krzysztofa Kaczmarka, które na rzut rożny zdołał wybić bramkarz Wołczkowa.

Drugą połowę Czarni rozpoczęli z dwoma zmianami w składzie i dużo większym animuszem. Przyniosło to efekt już pięć minut po wznowieniu gry, kiedy to piłkę zagraną z rzutu rożnego odbił w okolice czternastego metra jeden z obrońców, a tam idealnie do strzału z woleja złożył się Krzysztof Kaczmarek i nie dał szans bramkarzowi gospodarzy.  Czarni złapali kontakt i konsekwentnie próbowali doprowadzić do wyrównania, ale kolejne strzały padały łupem bramkarza z Wołczkowa lub mijały światło jego bramki. Gospodarze próbowali odgryzać się jeszcze groźnymi kontratakami, jednak defensywa Czarnych w drugiej odsłonie stanęła na wysokości zadania i nie dała się pokonać.

Wołczkowo-Bezrzecze - Czarni Szczecin 2:1 (2:0)

Bramki:
1:0 - 1’ Łukasz Dłużniewski
2:0 - 15’ Dominik Dynkowski
2:1 - 50’ Krzysztof Kaczmarek  

Czarni: Kuligowski - Malinowski(K) (46’ Janowczyk), Sosnowski, Sierakowski, Warszewski - Wiśniewski (46’ Nieżurawski), Maciej Kaczmarek, Rosiński (86’ Klimko), Kubiak, Ziółkowski (70’ Kielmas) - Krzysztof Kaczmarek (73’ Kaźmierski).